sobota, 5 grudnia 2015

ŻEBY NIE BYŁO ZA DOBRZE

ZAMARŁAM TERAZ BO ZOBACZYŁAM ŻE KAJTEK MA BRZYDKIE DZIĄSŁA, USZY TEŻ NIE ZA DOBRE. OBAWIAM SIĘ POWTÓRKI Z ROZRYWKI. PANI BASIA TWIERDZIŁA ŻE JEST ZDROWY. CHOLERA. NIE WIEM CO ZROBIĘ JAKBY MIAŁ COŚ ZAKAŹNEGO TYPU FIV CZY FELV. JUTRO MUSZĘ OD RAZU IŚĆ Z NIM DO WETA (mam nadzieję że zgodzi się jak zwykle na kredyt, bo wypłaty spodziewam się 10tego) :( wiem że czasem człowiek zdecyduje pochopnie ale cholera dlaczego taki pech. Pozostaje nadzieja, ja się z byle powodu nie poddaje ale gdyby miał coś zakaźnego to nie będę mogła go zatrzymać. Chwilowo mam załamkę.


DZIŚ NA 14.00 IDZIEMY DO WETA. DZIĄSŁA BRZYDKIE, KIEŁ JEDEN TEŻ Z TEGO CO ZOBACZYŁAM, USZY TEŻ NIECIEKAWE. W NOCY POPŁAKIWAŁ. CZARNO TO WIDZĘ. PÓKI CO ZROBIĘ TEST PŁYTKOWY (koszt 50zł) ale tylko PCR MA 100% a teraz już kosztuje 200zł. Całokształt trzeba sprawdzić. A najgorsze że mnie bierze jakaś infekcja do pary.

12 komentarzy:

  1. Amais noc lubi dokladac swoje czarne scenariusze i dodatkowo niepokoic, wiec wyłącz do rana myslenie i spróbuj wypoczac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anais, nie martw się na zapas.
    przypuszczam, że kot nie miał czyszczonych uszu. co do dziąseł, nie wiem nic poza tym, że nie miał żadnego problemu z jedzeniem twardego pokarmu. ale wniosek jest niewesoły - nie można ufać temu, co p. Barbara mówi. obawiam się, że to nie było zatajenie dolegliwości Kajtka, ile niemożność zrozumienia, że ona jest i trzeba ją leczyć. nie oceniam jej, jest w bardzo trudnej sytuacji, być może wypiera różne fakty, nie umiejąc im sprostać.
    przyznam, że jechałam do niej z duszą na ramieniu, obawiając się, że zastanę tam stado schorowanych kotów. ulżyło mi, kiedy zobaczyłam, że wszystkie mają dobrą, a nawet za dobrą wagę, że są w dobrej formie, mają gęste futra, żywo reagują, żaden się nie drapie, nie jest osowiały.
    daj od razu znać, jak weterynarz ocenił stan Kajtusia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Basia pewnie nigdy mu do pyszczka nie zaglądała to że jadł nawet suche nic nie znaczy. Nie mam do niej pretensji. Dziś się wszystko wyjaśni.

      Usuń
  3. Anais, i dawaj znać do Ewy2 i do mnie, z kosztami coś pomożemy (gdyby się okazało, że niedobrze jest... :[ ), ale może to tylko brak ruchu i rodzaj karmy (z tymi dziąsłami).
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nie mam na Was namiarów. Dzięki za propozycję. Ale martwię się bardzo czy to ogarnę.

      Usuń
  4. Właśnie przeczytałam. Potwierdzam co napisała Barbara, daj znać. Pomożemy. Mam nadzieję, że to tylko zaniedbanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewo. Dziś o 14 idziemy do weta i zobaczymy. Infekcje jakąś ma ma pewno oby uleczalną.

      Usuń
  5. Jest mi przykro,bo czemu znów.Ale bądż dobrej myśli.Czekam na wiadomości od weta.ściskam Was Bardzo Mocno

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, może to ,,tylko" zaniedbanie,dziąsła kotki mojej ciotki też były nieciekawe,ale kotka cierpi na koci katar,dostała antybiotyk, i z meijsca się jej poprawiło,trzeba tylko ją kontrolować i dbać,uodparniać,czego własnie ciotka zaniechała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katar czy eozynofilowe to jeszcze pikuś chociaż też trudne i przewlekłe do leczenia. zobaczymy dziś.

      Usuń
  7. Trzymam kciuki,pisz co u weta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anais, spokojnie, wiem, że już po wizycie u weta, to pewnie wiesz więcej, ale nie martw się na zapas. Ja też mogę coś do leczenia dorzucić jakby co. Napisz co wet powiedział.

    OdpowiedzUsuń

Kontakt e-mail

anaisvanshadow@gmail.com