wtorek, 26 marca 2019

Witojcie wiosennie w 2019stym

U nas rozpoczął się sezon balkonowy jakieś dwa tygodnie temu, o czym wspominałam już na fejsiku. Kotangensy są w dobrej formie ale po przejściach. W lutym Shimunia miała badania krwi a potem echo serca i sanację paszczy gdyż plazmocytarne zapalenie dziąseł ciągle daje się we znaki. Doktor usunął jej 3 zęby, było spore krwawienie ale poszło wszystko dobrze. Następny był w kolejce Kaito, też badania krwi, echo serca i sanacja dość radykalna bo zostały mu tylko kły i kilka malutkich siekaczy w żuchwie pomiędzy kłami. Zabieg się udał, kilka dni pobolewała paszczęka, dostawał syrop przeciw bólowy ale apetyt miał wieczorem po operacji. Widać że odżył, nic już nie boli, rozdaje teraz bezwonne całuski a nawet stan oczu się poprawił. Kurcio też będzie niebawem przebadany tak profilaktycznie, bo u niego ząbki w porządku. Ale póki co musimy się odkuć, bo koszty badań i zabiegów były spore. Trójca mojej Mamy też dobrze się trzyma, Sumiko przeszła również profilaktyczne badania i wszystko ok, chociaż nadwaga się utrzymuje 6kg na liczniku. Natomiast przechodzą ostatnimi czasy stres gdyż z Mamą było coraz gorzej, dla bezpieczeństwa i dobra wszystkich od 3 tygodni Mama jest w dobrym domu opieki, niestety Alzheimer jest bezlitosny ;( Najbardziej odczuwa to Dandys jako najstarszy i pierwszy pupilek. A więc na posterunku jako opiekun został tylko Brat no i Ja z Dzieckiem z doskoku. Na dziś tyle, do następnego.













4 komentarze:

  1. Długo się nie odzywałaś.Dobrze ,że kotki dają radę.I mamy koty są pod opieką.Ja pożegnałam moją kochaną kotkę Pusię.Miała 15 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię widzieć Gosiu. Współczujemy z powodu Pusi 🐱💓
      Ściskam mocno🤗
      My teraz częściej jesteśmy na fejsbuku.

      Usuń
  2. Oj czasami dom opieki to lepszy akt miłości niż samemu nie umiec pomóc choremu rodzicowi - są ludzie, ktorzy się znają na tym, mają doświadczenie i zrobią to zwyczajnie lepiej. Życzymy zdrowia. A koteczki do siebie zabierzesz czy jak to będzie?
    Zdrówka życzymy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie było już innego wyjścia, wszystkie te firmy z usługami opiekuńczymi w domu okazały się wielkimi niewypałami, ludzie z łapanki bez doświadczenia z taką chorobą, a Mama to wyjątkowo trudny przypadek.Zostawiali nas z dnia na dzień bez opiekunki itp a ten Dom jest dobry i blisko nas więc jesteśmy bardzo często u Mamy. Brat od zawsze mieszkał z rodzicami, dwa lata temu umarł Tata a teraz Mama podupadła a więc został sam z Kotami, czyli dla nich nic się nie zmienia zostają w swoim domku. Tyle że też przeżywają te zmiany :(

      Usuń

Kontakt e-mail

anaisvanshadow@gmail.com